góry planowanie szwajcaria

Co spakować na jednodniową wycieczkę w góry?

backpack

Nawet na jednodniowy wypad w góry należy się odpowiednio przygotować. Jest kilka rzeczy, które powinniśmy spakować na jednodniową wycieczkę w góry, by cieszyć się udaną i bezpieczną wędrówką. Z drugiej strony ciężki plecak przy podchodzeniu pod górę może być prawdziwym utrapieniem. Żałujemy tych wszystkich niepotrzebnych elementów powtykanych do plecaka w ostatniej chwili na zasadzie “a nuż się przyda!”. Jak tego uniknąć, wciąż czując się bezpiecznie, że mamy cały niezbędny ekwipunek?

Jak spakować plecak w góry na jednodniową wycieczkę?

Zacznijmy od podstaw, czyli….od wyboru samego plecaka.

Jak wybrać plecak w góry?

Dziś skupiamy się na tym, jak spakować się na jednodniową wycieczkę w góry. Na dłuższe trasy plecak będzie musiał być adekwatnie większy by pomieścić dodatkowy ekwipunek (np. przytroczony namiot).

  • Jaką wybrać pojemność plecaka? Na jednodniowe wypadek plecak o pojemności 15-25l powinien nam wystarczyć. Jest to wciąż spory rozstrzał, ale 25l to naprawdę maks na jeden dzień.
  • Budowa plecaka: dobrze, aby plecak miał komin (przedłużenie komory głównej) i klapę na przydatne drobiazgi. Mocne szwy, suwak na całej długości plecaka i kieszonki pomogą nam łatwiej rozlokować, a potem znaleźć swój dobytek. Mocny stelaż i szeroki pas biodrowy to standard w górskich plecakach i całe szczęście, bo znacząco odciążą plecy. Trzeba zwrócić uwagę na cały system nośny, czyli konstrukcję tylnych paneli oraz pasów: piersiowego i biodrowego. Plecak wyposażony w siatkę dystansującą będzie miał wpływ na “oddychanie pleców”, czyli lepszą cyrkulację powietrza, a przez to zwiększony komfort. Aktualnie projektuje się także plecaki damskie, o dopasowanej szerokości i długości, a także z odpowiednio wyprofilowanym pasem biodrowym. Dodatek, który bardzo cenię to także ochronny pokrowiec przeciwdeszczowy. Zazwyczaj ukryty w denku plecaka, uratuje nasz ekwipunek w czasie deszczu lub śnieżycy.

Mamy plecak? To świetnie – co do niego zapakować?

Mój plecak jest firmy McKinley i dostałam go od rodziców w zamierzchłych czasach. Jest wciąż w świetnym stanie. Mimo, że nie mogę polecić konkretnego modelu, polecam samą markę.

Co wziąć ze sobą w góry na jednodniowy wypad?

Odzież i akcesoria

  • Kurtka przeciwdeszczowa – lekka, najlepiej ortalion lub nawet ponczo. Prawie nic nie waży, a pogoda w górach potrafi być bardzo zmienna. Ja swojego ponczo po prostu nie wyciągam z plecaka i jest tam “na wszelki wypadek”. Jest tak lekkie, że nie daje się odczuć przy noszeniu plecaka. Aktualnie testuję także przeciwdeszczową kurtkę od The North Face – pierwsze testy 10/10 🙂  
  • Rękawiczki, czapka – im wyżej w górach tym niższa temperatura, nawet przy słonecznej pogodzie. Rękawiczki potrzebne są również na trasach z łańcuchami, by lepiej je chwytać, zwłaszcza przy deszczowej/mokrej pogodzie. Bezpieczeństwo to podstawa!
  • Ubrania na zmianę – odpowiednie ubranie w góry to osobny temat. Niezależnie jednak ile warstw mamy na sobie, polecam mieć koszulkę (i bluzę) na zmianę. Nawet na jednodniową wycieczkę w góry warto mieć zapas. Zakładając, że się zgrzejemy, dobrze móc po skończonym wysiłku przebrać się w suche, świeże ubranie. To nie tylko komfort psychiczny, ale i mniejsze ryzyko przeziębienia. A a’propos przeziębienia…

Jedzenie i picie

  • Woda – dużo wody! Podczas wędrówki będziemy się pocić, czyli systematycznie odwadniać organizm. Wodę trzeba więc cały czas uzupełniać. Panuje przekonanie, że w górach można pić ze strumieni i potoków – niekoniecznie! Jeżeli strumień przepływa przez alpejskie łąki, woda mogła zostać skażona przez krowie odchody i różnorakie bakterie. Warto więc zabezpieczyć się w wodę jeszcze w domu i uzupełniać pojemnik na wodę w miejscach dozwolonych (np. przy schroniskach). Zawsze mam ze sobą camelbak i butelkę soku pomarańczowego (dla mnie idealne połączenie płynu i dodatkowych kalorii z owoców). 
  • Jedzenie – Mimo, że w Szwajcarii jest bardzo dużo schronisk i restauracji na szczytach gór, koniecznie weźcie ze sobą przekąski. Polecam tradycyjne kanapki, suszone owoce, batoniki proteinowe, banany, muesli z jogurtem, sezamki, chałwa, gorzka czekolada… Opcji jest wiele, ale najważniejsze, by przekąska dostarczyła nam jak najwięcej energii.

Sprzęt i pozostały ekwpiunek

  • Kije trekkingowe do stabilizacji i odciążenia kolan (choć trzeba przyzwyczaić się do ich używania). U mnie najbardziej sprawdzają się przy długim schodzeniu i podczas wędrówek zimą – pomagają zachować równowagę  w grząskim śniegu. Świetne są takie, które można złożyć na 3 i z łatwością przytroczyć do plecaka. Zajmują mniej miejsca i jest szansa, że nie wybijemy nimi komuś oka. Polecam Black Diamond Distance Carbon Z – są nie do zdarcia.
  • Latarka – nawet jeśli planujemy wrócić w ciągu dnia. Nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć, więc czołówka lub przynajmniej latarka w telefonie może bardzo pomóc w awaryjnych sytuacjach.
  • Apteczka! Plastry na otarcia, bandaż, tabletki przeciwbólowe, aspiryna, chusteczki, leki na żołądek i biegunkę, elektrolity, tabletki na alergie (np. pyłki). Sporo tego i mam nadzieję nigdy nie musieć użyć ani jednego leku, który mam w swojej małej apteczce. Jednak dobrze jest czuć się odpowiednio zabezpieczonym. Dodatkowo żel antybakteryjny i środki higieniczne: awaryjne podpaski/tampony.
  • Ochrona przed słońcem: krem z filtrem UV, pomadka nawilżająca, okulary przeciwsłoneczne i ochrona na głowę – im wyżej, tym bliżej słońca. Nawet zimą można się w słoneczną pogodę dobrze przypalić i niech nas nie zwiedzie cienka warstwa chmur zasłaniająca słońce. 
  • Gotówka, ponieważ nie we wszystkich schroniskach lub parkingach zapłacimy kartą. Im dalej od miast, tym bardziej prawdopodobne, że możemy zostać poproszeni o gotówkę.
  • Ładowarka do telefonu i power bank – zwłaszcza jeśli lubimy robić w górach zdjęcia i kręcić filmy. W wielu pociągach w Szwajcarii będziemy mogli podładować telefon. Ostatnio zdecydowałam się jednak także na power banka (nie jest lekki, ale trzyma niewiarygodnie długo).  
  • Dokumenty – dowód osobisty/paszport, telefon do Regi (bardzo polecam wykupienie członkostwa!), coś do pisania… 
  • Mapa – obowiązkowo! Nawet jeśli w telefonie i nie na papierze – koniecznie miejmy ze sobą trasę, by w razie czego umieć się zlokalizować. W Szwajcarii polecam aplikację Schweiz Mobil.

Na dłuższe wyjścia/opcjonalne

  • Opcjonalnie: zestaw do gotowania, zestaw do asekuracji (uprząż, kask), torbę na śmieci/brudne ubrania, kindla do czytania w pociągu, ……

You Might Also Like